sobota, 16 października 2010
Komin versja 2.0 ;)
Pisalam juz wczesniej o swoim szydelkowym szalo-kominie, ktory jakos jeszcze nie doczekal sie porzadnej sesji zdjeciowej ;) W kazdym razie nosi sie bosko, dziergalo sie bosko no i wyglada nieglupio :) No i chyba jest w ogole modny... :] jak znalazlam go na ravelry* w srodku lata, nie mialam o tym co prawda pojecia, a teraz w kazdym sklepie mozna podobne cosie dostac ;) Fab pozazdroscil i zazyczyl sobie podobnego ;) Kupilismy wiec te sama wloczke tylko w nieco innych odcieniach i kilka wieczorow pozniej, chlopak dostal swoj wlasny szalo-komin ;] Nosi w kolko, nawet teraz siedzi i meczy w photoshopie zdjecia z dzisiejszego wypadu na Portobello z szalikiem zawieszonym (a tak, nie owinietym ;) na szyi :) Pewnie jego cudak tez czekal by wieki na zdjecia, ale dzieki dzisiejszej wycieczce akcja nabrala tempa i zdjecia sa ;)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


Piękny jest ten komin - ma ładnie dobrane kolory :) Ja właśnie muszę rozpocząć polowanie na coś podobnego, bo zaczyna wiać już zimny wiatr ;)
OdpowiedzUsuńmusiałabym se taki dziabnąć ... tylko kiedy? ten jest superrrr!
OdpowiedzUsuń