Pokazywanie postów oznaczonych etykietą crochet. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą crochet. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 4 stycznia 2011

Postep kocykowy :)


Efekt przerywanej 6 miesiecznej wspolpracy mojej, wloczek i szydelka :) Zaczelo sie tak, jesli ktos jeszcze pamieta :) Dosc dlugo zajelo mi wymyslenie jak polaczyc ze soba poszczegolne kwadraty, az w koncu natrafilam na ten post na blogu attic24 i poszlo z gorki :) Zostaly mi 4 male kulki wloczki na kwadraty, a potem dalsze laczenie i przed wyprowadzka chce miec wszystko zlozone razem, najwyzej na tureckie wieczory zostawie sobie wykonczenie brzegow  ;) Na chwile obecna kocyk ma jakies 1.20x1.20cm i jest mega cieplutki i mieciutki :)


niedziela, 7 listopada 2010

papaprapappa... szydelkowe sniezynki :)

 Pomysl na szydelkowe sniezynki buszowal po mojej glowie juz od jakiegos czasu, nawet udalo mi sie poczynic kilka prob i... na tym koniec :) A dzisiaj, od rana nasz pokoj opanowaly sniezynki :) Wedruje po domu z miniaturowym szydelkiem i szpula kardonka i dziergam zawziecie, haha cos w sam raz dla mnie, bo chociaz efekty szybko widac  :)
Jutro sprobuje wykrochmalic pierwsza partie, a potem mam na nie kilka pomyslow :)



Sniezynki maja rozne wzory, wiekszosc z nich znalazlam na ravelry i spontanicznie probowalam i zapisywalam do notesu na przyszlosc :)


Nici jeszcze spory zapas :) 


mam ochote w tym roku na bialo-czerwona choinke (albo kilka badyli), moze wlasnie sniezynki, biale lampeczki, pierniczki i cukrowe laski ? :)
Przebywanie w obecnosci papierow z Love&Merry nastraja zdecydowanie swiatecznie :)

sobota, 16 października 2010

Komin versja 2.0 ;)

Pisalam juz wczesniej o swoim szydelkowym szalo-kominie, ktory jakos jeszcze nie doczekal sie porzadnej sesji zdjeciowej ;) W kazdym razie nosi sie bosko, dziergalo sie bosko no i wyglada nieglupio :) No i chyba jest w ogole modny... :] jak znalazlam go na ravelry* w srodku lata, nie mialam o tym co prawda pojecia, a teraz w kazdym sklepie mozna podobne cosie dostac ;) Fab pozazdroscil i zazyczyl sobie podobnego ;) Kupilismy wiec te sama wloczke tylko w nieco innych odcieniach i kilka wieczorow pozniej, chlopak dostal swoj wlasny szalo-komin ;] Nosi w kolko, nawet teraz siedzi i meczy w photoshopie zdjecia z dzisiejszego wypadu na Portobello z szalikiem zawieszonym (a tak, nie owinietym ;) na szyi :) Pewnie jego cudak tez czekal by wieki na zdjecia, ale dzieki dzisiejszej wycieczce akcja nabrala tempa i zdjecia sa ;)


PS. Te drzwi za Fabem to z mieszkania Hugh Granta z ''Notting Hill'', jak nam powiedziano, orginalne niebieskie drzwi zostaly sprzedane jakis czas temu ;0

*wzor znalazlam na ravelry, ale tu link do bloga autorki

środa, 6 października 2010

niebieskie tramposzki

Niebieskie butki ala conversy dla nowonarodzonego bobasa :)
Troche koslawe, ale wprawne i zyczliwe oko dopatrzy sie podobienstwa :P

a tutaj orginal i sposob wykonania:
no to do milego :P

wtorek, 17 sierpnia 2010

Komin w trakcie ;)

Jeszcze pare rundek i bedzie gotowy :)





piątek, 28 maja 2010

Babciny kocyk, czyli o zajmowaniu rąk w chwilach nicnierobienia :)

Jesteśmy z Fabem oboje uzależnieni od oglądania seriali, a w ich liczbie i tytułach sami się gubimy. Gdy uda już nam się obejrzeć wszystkie nowe odcinki i jesteśmy na bieżąco przerzucamy się na filmy i tak do piątku, kiedy w necie pojawiają się kolejne epizody naszych ''tasiemców''. Możemy tak spędzać duuuuuggggiiiee godziny wieczorne. Trochę się tłumaczę, że po pracy, którą wykonuję, gdzie jestem na nogach całymi dniami, tak, tak, czasem biegam, czasem po prostu godzinami sterczę w miejscu obsługując klientów, ''czasem'' zdarzy się coś dźwignąć i tak dalej...wieczorek z serialem to nie grzech. Ale plany craftowe przez to cierpią. Dlatego między innymi zaczęłam dziergać. To taki przyjemny sposób na zajęcie rąk w czasie nicnierobienia, a efekty widać szybciutko:) Czasem tylko nie chce mi się skupiać na fabule filmu i śledzić schematów. Szukałam czegoś prostego, łatwego do odtworzenia bez zerkania na kartkę... Olśnienie spłynęło na mnie w Turcji, którą oficjalnie ogłaszam swoim wełnianym rajem :) W mega przystępnej cenie (3 ray taniej niż w Anglii!) kupiliśmy podczas wakacji wełenkę, dwa odcienie zieleni i dwa odcienie fioletu (czyli nasz pomysł na przyszłą sypialnię!) i od tej pory dzielnie dziergam kwadraty, które za jakiś czas mają przerodzić się w kocyk :)


Jesteś

środa, 24 marca 2010

crocheted bunny :) {szydełkowy zajączek}


A little bunny jumped out from my bag for wool and run away for photoshutting to the park full of spring :)
Mały szydełkowy zajączek wyskoczył z mojej torby pełnej włóczek i pokicał do wiosennego parku na sesję zdjęciową :)