środa, 3 listopada 2010

podroznik? notes? pamietnik?

Przyleciala wczoraj do mnie wyteskniona paczka z mniamniusimi papierami z ILS i chodzilam dookola nich, i macalam i przegladalam i w koncu mnie trzasnelo, usiadlam, pocielam Full of Colors, ulozylam, skleilam i jest- taki notes-smieciownik dla naszej znajomej, ktora wlasnie spelnia marzenie swojego zycia i jedzie na rok do Nowego Yorku (hahaha ja tu sie bardzo poczuwam,  ze swoim doswiadczeniem ''rocznego'' wyjazdu, zeby jej przykazac cieszyc sie kazda chwila, zbierac smietki, metki, mapki i bilety i jednym slowem lapac wiatr w zagle ;P moze powinnam jej tam wykaligrafowac zeby uwazala z zakochiwaniem sie bo to zmienia plany i punkt widzenia :D)... nooo... to chyba tyle gadania :)
Notes powstal pod wplywem namietnego  przegladania bloga Jasz i Mumki, bo to takie kolorowe natychacze ;)
To jedziem ze zdjeciami:






 I pare detali....


a tu jeszcze link do dawnego podroznika, ktory sklecilam dla mojego Faba na jego podroz Polnocna Anglia-Irlandia Polnocna i to jak wyglada upchany i wypelniony ;)
Jakims cudem moj podroznik z pierwszej wyprawy do Istambulu wrocil i.... sluzy nadal jako puste kartki na notatki ;) Coz. Szewc bez butow chodzi :)

4 komentarze:

  1. Świetny! Z takim podróżnikiem na pewno będzie jeszcze fajniej :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Każdy taki notes z podróży podziwiam z całego serca, bo piękne wnętrza mają, szczególnie jak już są pozapisywane. Super prezent, oby się nie zmarnował :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Jest cudnie radosny :)
    Na pewno pozapisuje w nim same cudowne chwile :)

    OdpowiedzUsuń