piątek, 28 stycznia 2011

cisza w eterze na chwile przerwana:)

i cichutko sie chwale, od jakiegos czasu mam pierdzionek na palcu i oficjalnie nazywam sie pania narzeczona :)
a poza tym wszystko w normie, pracaaaa, pakowanie, wykanczanie pledzika i zbieranie wspomnien z pobytu w Anglii o tutaj :)
jakos nie widze siebie w kraftowym dzialaniu przed przeprowadzka eeeeccchhh, ale kto wie?

6 komentarzy:

  1. łeee to najlepszego i gratulacje :))))))

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję! I bądźcie szczęśliwi ile się da!

    OdpowiedzUsuń
  3. aaaaaaaaaaaaaaa
    oo dżyzas! o_O

    a ja tak dawno nie łaziłam po blogach i w TAKIEJ nieświadomości żyłam o_O no nieeee


    Kochana gratuluję! Wyglądasz na naprawdę szczęśliwą i oby to szczęście Cię nie opuszczało! ♥

    lowe

    OdpowiedzUsuń
  4. gratulacje i wszystkiego dobrego dla Was! :)

    OdpowiedzUsuń