Kilka zdjec z piatkowej wyprawy do Londynu. Obejrzelismy Avatara w 3d, poza tym obiadek w China Town, spacerek po Oxford Street i Soho, male zakupy, czyli bardzo typowo, nic nowego :) Ale chociaz zaspokoilam glod Wielkiego Miasta, napatrzylam sie i moge spokojnie wrocic na nasza wioseczke :) Viva Londyn!


Esencja- Big Ben, autobus, kwiatyyy

za kazdym razem cos nowego- tej uliczki nie znalismy wczesniej

cukierkowe Janomki mini na Oxford Street, 50 funciakow za sztuke

Londyn w ruchu

kapiel w fontannie na Leicester Square

Trafalgar Square
odbicie
wolnostojaca wypozyczalnia rowerow Barclaysa
plus male szydelkowe co nieco :) Wiecej o tej wysuplanej Dianie wieczorkiem :)
ciao! I boskiej niedzieli (jelsi ktokolwiek to czyta:D)
Czyta, czyta:) Śliczny torebko-aparat! Gratuluję wygranej w art-piaskownicy!
OdpowiedzUsuń