środa, 18 sierpnia 2010

Zdjecia z hendmejdowego aparatu

Jakis czas temu natknelismy sie na strone na ktorej krok po kroku opisano jak wlasnorecznie zrobic w domu aparat. Chodzilo to za nami jakis czas, az wreszcie wakacje, nadarzyla sie okazja do wyprobowania na sobie jak to dziala.
Spedzilismy cale przedpoludnie na dlubaniu i nasze mega mini zabaweczki byly gotowe :) Tu zdjecia 'w czasie produkcji':

I juz zdjecia wykonane zapalkowym aparatem:
moje pierwsze, roza w ogrodzie, z ramka nalozona w PS
Tu juz Stambul, widac gdzie tasma byla nieszczelna, tak samo klaczki tektury troche nierowno przycietej ;)
Troche przeswietlone, ale widac co i jak
Z widokiem na Azjatycki Stambul
promowe impresje
lotnisko w Stambule

Nie obkleilam aparatu wystarczajaco czarna tasma i swiatlo sloneczne znalazlo wspaniala droge zeby dostac sie do srodka, co widac na wiekszosci zdjec w postaci jasnego paska posrodku, ehehe..za to bardzo podoba mi sie efekt poszarpanej tekturki na brzegach :)

Mielismy z tymi aparatami mnostwo przygod, ludiz pytajacych co to i po co, podwojne sprawdzanie na lotnisku gdzie musielismy sie gesto tlumaczyc i o maly wlos nasze zabaweczki wyladowalyby w koszu... Ponizej kilka zdjec cyknietych po powrocie do domu:




moj popoludniowy cien
widok na nasz domek
wakacyjne zdjecie plazowe


i nasz pokoik, to bylo zabawne, otworzylam aparat wieczorem, a potem o nim zapomnielismy na pare godzin 8) i wyszlo ;)

Podsumowujac, polecam goraco zabawe z wlasnorecznie wykonanym aparatem, przy minimum wysilku mielismy siwetna rozrywke i wyzwanie dla naszej wyobrazni :)

1 komentarz:

  1. nigdy się z takim aparatem własnoręcznie wykonanym nie spotkałam, a efekt jest świetny, podziwiam :)

    OdpowiedzUsuń